zaczytanasowka

Literatura obyczajowa i romans

Uwięziona w bursztynie - Diana Gabaldon

Witajcie Kochani :)

Nie było mnie dość długo na blogu, a to za sprawą pewnej cegiełki.

"Uwięziona w bursztynie" liczy sobie 837 stron, więc Kochani pochłonęła mnie na kilka nocy.

I tak musicie przygotować się na jazdę bez trzymanki, ponieważ w książce bardzo wiele się dzieje.

Siadając do lektury dostałam pierwszy zawał. Nasza bohaterka jest w przyszłości. Udało się jej powrócić do Franka.

Cały tom napisany jest w charakterze retrospekcji. Clarie opowiada o swoich przygodach, córce Briannie, oraz wyjawia jej prawdę o biologicznym ojcu.

W tym tomie akcja toczy się troszkę w Paryżu, gdzie Clarie i Jemie usiłują powstrzymać powstanie i walkę Karola Stuarta o tron. Jest wiele intrygi, cały czas czułam napięcie, ponieważ karty rozdawał za każdym razem ktoś inny. Salonowe sztuczki, dezinformacja wroga, napad na Clarie i wiele innych sytuacji, które powodowały że książka jest naprawdę bardzo ciekawa. Nasza bohaterka jest uznawana w pewnych kręgach za kobietę jasnowidzącą,  dzięki czemu wielokrotnie ją ratowało z opresji, ale będzie musiała ponieść konsekwencje za rozsiewanie tych plotek.

Książka naprawdę ciekawa, fajnie skonstruowana, wciąż trzymająca w napięciu. Ale ma jeden minus. 

W pierwszym tomie, minusem była cielesność. Jak dla mnie za dużo.

W "Uwięzionej w bursztynie"  już jej tyle nie ma, ale kochani "rozmiękczenie" Kapitana Randalla jest zbrodnią. To jest dla mnie minus tej książki.

Jeśli ktoś spodziewa się Randalla takiego jak w pierwszej części, niestety się zawiedzie. Jeszcze myślałam że może się uratuje wątek między kapitanem a jego bratem, ale niestety nie.

A wam jak podobała się ta książka ?

Cała książka jest ciekawa i porywająca, w sam raz na długie zimowe wieczorki.

Zapraszam również do obejrzenia serialu, na motywach powieści.

 

 

uwięziona w bursztynie.jpg